Traube drgnął i spojrzał
Bet-At-Home |Okna |Sok Noni
„Traube drgnął i spojrzał na człowieka ze stali. Nieruchomy! Nic go nie wzrusza! Cały ciężar tego, co się stało, spoczął na barkach uczonego.
Profesor zagłębił się w studiowaniu mapy. Tak. Po pięciu dniach, wieczorem, wpłyną do jednego z portów. Oto statek powoli cumuje. Spuszczają trap...
7 — Człowiek ze stali
Po trapie wchodzą na pomost funkcjonariusze policji. „Proszę nam wskazać kajutę pasażera Traube" — słyszy profesor rozkazujący głos.
Co za głupstwa! Wszak nikt tu nie zna jego nazwiska! Jasne jest jednak, że po pięciu dniach należy opuścić ten statek i zmienić marszrutę.
„Jak zbrodniarz! — z goryczą myślał Traube. — Ale czyż to ja popełniłem zbrodnię Czyż nie usiłowałem zapobiec fatalnemu zakończeniu Czyż miałem dość sił, by przeszkodzić temu, co musiało się stać Któż więc jest przestępcą Harry Nie. Oczywiście nie on! Któż więc w takim razie I czy to jest przestępstwo Niel To jest nieubłagany, nieunikniony wynik wypadków ostatnich dni".
Po raz pierwszy Traube wyraźnie uzmysłowił sobie cały przebieg wydarzeń, ich wzajemne powiązania, ich zejście się jak w ognisku soczewki. On, ślepiec, nie mógł tego przewidzieć. Myślał, że kieruje nimi zgodnie z własnymi zamiarami, a w rzeczywistości był jedynie kółkiem w tej machinie. Lecz nie wszystko jeszcze skończone. Wydarzenia mają swój ciąg dalszy. Czy on, Traube, zdoła nad nimi zapanować Czy też jakaś nieobliczalna siła uniemożliwi mu to, tak jak zrobił Mak Sanderson, i pokieruje swoją potężną dłonią rozwojem wydarzeń“(10)
Akcesoria łazienkowe |śpiwory |hotele kotlina kłodzka
„Traube drgnął i spojrzał na człowieka ze stali. Nieruchomy! Nic go nie wzrusza! Cały ciężar tego, co się stało, spoczął na barkach uczonego.
Profesor zagłębił się w studiowaniu mapy. Tak. Po pięciu dniach, wieczorem, wpłyną do jednego z portów. Oto statek powoli cumuje. Spuszczają trap...
7 — Człowiek ze stali
Po trapie wchodzą na pomost funkcjonariusze policji. „Proszę nam wskazać kajutę pasażera Traube" — słyszy profesor rozkazujący głos.
Co za głupstwa! Wszak nikt tu nie zna jego nazwiska! Jasne jest jednak, że po pięciu dniach należy opuścić ten statek i zmienić marszrutę.
„Jak zbrodniarz! — z goryczą myślał Traube. — Ale czyż to ja popełniłem zbrodnię Czyż nie usiłowałem zapobiec fatalnemu zakończeniu Czyż miałem dość sił, by przeszkodzić temu, co musiało się stać Któż więc jest przestępcą Harry Nie. Oczywiście nie on! Któż więc w takim razie I czy to jest przestępstwo Niel To jest nieubłagany, nieunikniony wynik wypadków ostatnich dni".
Po raz pierwszy Traube wyraźnie uzmysłowił sobie cały przebieg wydarzeń, ich wzajemne powiązania, ich zejście się jak w ognisku soczewki. On, ślepiec, nie mógł tego przewidzieć. Myślał, że kieruje nimi zgodnie z własnymi zamiarami, a w rzeczywistości był jedynie kółkiem w tej machinie. Lecz nie wszystko jeszcze skończone. Wydarzenia mają swój ciąg dalszy. Czy on, Traube, zdoła nad nimi zapanować Czy też jakaś nieobliczalna siła uniemożliwi mu to, tak jak zrobił Mak Sanderson, i pokieruje swoją potężną dłonią rozwojem wydarzeń“(10)
Akcesoria łazienkowe |śpiwory |hotele kotlina kłodzka